1. Caly wczorajszy wieczor i dzisiaj jakies 4 godziny od 7.30 ( z przerwa na sprzatanie i zrobienie obiadu) zeszly mi na czytaniu "Lalki". Genialne, wspaniale i wciagajace. To tylko 3 pierwsze epitety, ktore przyszly mi na mysl.
2. Hm. Patrzac na moja poleczke z ksiazkami stwierdzam, ze albo nalezy wybrac sie do antykwariatu, albo zadowolic sie "Synami Boga", ktora to ksiazka spoglada na mnie juz od wakacji. I chyba z zalem opcja druga. Nie mam absolutnie zadnych funduszy na rozwoj mojej poleczki.
3. Jest tylko z -7 na dworze... Probuje sie przekonac do roweru, bo rano odpuscilam sobie basen i zle sie troche z tym czuje. Nie zle, ze nie poszlam na basen, bo i tak mi sie nie chcialo, ale zle, ze mam taka slaba wole.