przestaw sobie pory posiłków
ja tez jestem sowa, więc i wstaję jak najpoźniej, a wtedy brak apetyty, więc nie jem
zmuszam sie jedynie, by pierwszy posiłek był w okolicach dwóch godzin od wstania
a potem te 4 czy 5 posiłków
i nie jest ważne, by kolacja byla o 18 czy 29
jeżeli chodzisz spać późno, w okolicach 1 czy 2 w nocy, to trudno wymagac, by posiłek był 6 godzin wczesniej
wprowadź zasadę - by sen był w 4 godziny po ostatnim posiłku
i nie musi byc czysto białkowy, może go uczynić ciut lżejszym, jakis owoc, błonnik, albo jogurt z musli, niedużo...
Z kolacji lepiej nie rezygnować, ale zjadać ją trochę wcześniej, tak góra do godziny 19.
Zamiast ciężko strawnych jajek i chleba lepiej zjeść coś lekkiego, na przykład jogurt naturalny z musli, kefir, mleko z płatkami, ja czasami jem też tylko kilka wafli ryżowych i pomidorki, lub troszkę twarogu rozrobionego z jogurtem naturalnym i troszke cukru do osłody, lub na słono jak kto lubi. Po takiej kolacji czuję się najedzona a zarazem lekka a co najważniejsze nie mam uczucia balonu w brzuchu.
Owoców podobno nie powinno się jeść wieczorem.