nie, kiedys mialam obsesje i widzialam liczby zamiast produktow, teraz sie oduczylam.. Radze nie zaczynac! Bo potem , moze komicznie to brzmi, ale ciezko z tego wyjsc ;)
Liczę, ale nie chorobliwie i nie robie dramatu jak troche limit przekrocze. Czasu to nie zajmuje jakoś masakrycznie bo korzystam z internetowego "Pamiętnika i kalkulatora"
Hmm na ten czas się zaniedbałam, jem,co popadnie i dużo więc nie liczę. Jak dbam to mimochodem, jak komponuję posiłek w głowie tak mniej więcej podliczam. Polecam stronę http://www.ilewazy.pl/