Ja też sie chetnie dołącze.Wrociłam na vitalie jak to sie mówi z podkulonym ogonem,dlugi czas sie nie ważylam ale powage sytuacji wyobrazilam sobie dopiero jakies 2 mies temu kiedy moj facet porobil mi jakies tam foty..w lustrze nie wygladalo to tak tragicznie(widocznie mam wyszczuplajace lustro :P )zawzielam sie ze tym razem nie odpuszcze bo wszystkie poprzednie razy tak sie dzialo..13stego minie drugi miesiac jak jestem na Montignacu,choc oczywiscie musze sie przyznac ze nie bez grzeszków.
Narazie 7kg mniej,troche mnie zdolowal fakt bo przegladajac rozne fora okazalo sie ze wiekszosc dziewczyn chudla tyle w mies..no ale coz..widocznie mam taka przemiane materii a do tego (z powodu wady serca)ograniczenia w ruchu.
Tak btw witam wszystkie forumowiczki ktore sie podlaczyly pod temat:)













