Temat: Jak nie wpaść w anoreksję?

malyswietlik

Dołączył: 2005-11-22

Miasto: Gdańsk

Listów: 390

1 grudnia 2005, 12:05 (List #1)
Zobaczyłam jedno forum o bulimii, więc może dla odmiany ktoś mi powie, jak nie wpaść w anoreksję od tego ciągłego odchudzania się i myślenia tylko o tym, żeby zgubić kolejne kilogramy. Gdzie kończy się 'zdrowa' walka z kilogramami a zaczyna się paranoja?
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

1 grudnia 2005, 15:06 (List #2)
:smilie1::smiley25::smiley24::smile::smiley12::angry:

illuminori

1 grudnia 2005, 15:13 (List #3)
a to wyzej to co to bylo?

Krstyna

Dołączył: 2005-11-13

Miasto:

Listów: 1064

1 grudnia 2005, 16:31 (List #4)
Rzceywiscie, jak sie patrzy na niektore wykresy i posty, to juz widze wiele Kobitek na drodze do anoreksji.Bo jak inaczej wytlumaczyc zamierzenia deietetyczne jak: "mam 170 cm wzrostu, waze 55 kgilo, chce zgubiic 8..Pomozcie, bo zwariuje"Nie ignoruje takich postow, bo wiem, ze kazdy ma swoje mazrenia, ale obawiam sie , ze pare osob z naszego forum ...bedzie walczylo z anoreksja...Pozdrawiam!
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

illuminori

1 grudnia 2005, 16:36 (List #5)
ja bym powiedziala, ze w takich przypadkach nalezy nie ignorowac w znaczeniu ze wzgledu na ich zdrowie. jesli sie wspieramy w chudnieciu to ogolnie znaczy w zdrowiu. wspierajmy sie wlasnie tez w tym zeby zadna nie przedobrzyla i mowiac szczerze zeby nikomu nie odbilo! badzmy razem zdrowe!:smiley24:

Anka17

1 grudnia 2005, 22:43 (List #6)
Jak nie wpaść w anoreksje?? Cóż trudne pytanie...Ale wiesz, miedzy chęcią schudniecia a obsesją jest bardzo mała granica. U mnie minęlo 5 miesięcy odchudzania w czym od miesiąca wymiotuje. Jest cieżko jednak cheć schudnięcia jest większa od zdrowego rozsądku. Dieta nie moze nam zabierac całego wolnego czasu. Ja coraz częsciej sie przyłapuje na tym że mysle tylko o kcal. To już stało sie chore. Odchudzaj sie z głową, miej rózne zajecia i pasje abyś całego swojego czasu nie skupiala na diecie.

blanita

1 grudnia 2005, 22:50 (List #7)
O moj boze!!!!! Nie dajmy sie zwariowac!!!!!!!!!!!!!!!

jakrynk

Listów: 4

2 grudnia 2005, 11:55 (List #8)
Kazde odchudzanie charakteryzuje się odrobina anoreksji. Ja łapie sie na tym że jak próbuje się odchudzać wpadam w spiralę głodu tak charakterystyczną dla tej choroby. Ale rozpoczynajac odchudzanie daję sobie od razu limit do jakiego etapu chcę schudnać. I wiem że moje wrodzone obzarstwo nie pozwoli mi na więcej.:hot:
Pasek wagi

malyswietlik

Dołączył: 2005-11-22

Miasto: Gdańsk

Listów: 390

2 grudnia 2005, 12:16 (List #9)
no włśnie ja też dałam sbie limit, będący dolną granicą odchudzania - to było 58 kg, teraz, kiedy dobrnęłam do tej wagi znowu sobie postawiłam cel: 55 kg i obawiam się, że jak już osiągnę tą wagę, to znowu nie będę mogła przestać i postawie sobie nowy cel, a przy moim wzroście (178 cm) to nie byłoby już bezpieczne. Już teraz mam niedowage 3 kg.
Pasek wagi
Początkowa sylwetka Obecna sylwetka Mój cel

blanita

2 grudnia 2005, 17:30 (List #10)
:disappointed: