Witamina C: nowe spojrzenie na jej bogate źródła
30 listopada 2005, Komentarzy: 93



Joanna Kopińska
Jak się okazuje, owoce cytrusowe wcale nie są tak wspaniałym
źródłem witaminy C. O wiele lepszymi wynikami na tym polu mogą
się poszczycić nasze rodzime czarne porzeczki.
Fakt, że witamina C jest silnym przeciwutleniaczem podnoszącym naszą odporność, dzięki któremu znacznie skraca się czas zakażenia nie jest niczym nowym. Mówi się również o jej zbawiennym wpływie na obniżenie cholesterolu, czy gojenie się ran. A co jest najlepszym naturalnym źródłem witaminy C? I tu pojawia się problem…
Nietrudno wyobrazić sobie następujący obrazek: wracasz do domu, po ciężkim dniu pracy. Na dworze śnieg, deszcz, przejmujący wiatr. Już czujesz „w kościach” nadchodzące przeziębienie. A najlepszym sposobem na przeziębienie, jak wszyscy wiemy, jest filiżanka gorącej herbaty z cytryną. Problem jednak w tym, że witamina C, na której tak bardzo nam zależy, jest związkiem bardzo nietrwałym. Wysoka temperatura niszczy ją niemalże całkowicie. W związku z tym, zamiast domowego specyfiku na chorobę, mamy jedynie gorący napój o przyjemnym smaku cytryny, który owszem nas rozgrzeje, ale witamin w nim niestety nie znajdziemy.
To prawda, że bardzo dobrym źródłem witaminy C są owoce cytrusowe, jednocześnie jednak są one silnymi alergenami. Osoby podatne na wszelkiego rodzaju uczulenia mogą zapomnieć o zajadaniu się pomarańczami czy mandarynkami. Z podobnym problemem borykają się kobiety karmiące piersią; z jednej strony to właśnie u nich występuje największe zapotrzebowanie na witaminę C, z drugiej okres laktacji jest bezwzględnym przeciwwskazaniem dla spożywania cytrusów.
Prócz tego, owoce południowe zanim trafią do naszych sklepów muszą przebyć długą drogę. Antyseptyczne środki używane do konserwowania warzyw i owoców niszczą witaminę C. Również długie przechowywanie produktów w temperaturze pokojowej powoduje jej stopniowy rozpad - do 15% miesięcznie.
Gdzie zatem szukać tego cennego i niezbędnego składnika naszej diety? Może warto zwrócić się w kierunku naszych rodzimych owoców? Czarna porzeczka, na przykład, zawiera trzy razy więcej witaminy C niż cytryna, owoc dzikiej róży nawet do sześciu razy więcej. Co prawda o tej porze roku trudno dostać te owoce świeże, ale można poszukać mrożonych, bo akurat niskie temperatury kwas askorbinowy znosi świetnie. A może warto wrócić do tradycji robienia domowych przetworów z tych owoców? Z jednej strony to oszczędność, z drugiej – gdy wrócimy do domu po wyczerpującym dniu - wystarczy sięgnąć do zamrażarki i po chwili możemy cieszyć się smakiem letnich owoców, pełnych witamin bez śladu sztucznych składników.
- Więcej informacji o:
- Witaminac
Zobacz także:
» Dietetyka - Niedoceniane warzywa » Dietetyka - Zdrowotne dary ula pszczelego » Dietetyka - Cierpliwość w walce z kilogramami » Dietetyka - Uwaga nadchodzi PMSZasady dodawania komentarzy
1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.
2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.
3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.
4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||



