Wtedy 80 kg
Teraz 57 kg

Schudłam 23 kg w 6 miesięcy i nauczyłam się zdrowo
i smacznie odżywiać
Imię: Asia
(Akula)
Wiek: 38 lat
Wzrost: 160 cm
Początkowa waga: 80 kg
Osiągnięta waga: 57 kg
Schudła: 23 kg *
Stan na dzień: 13 września 2010
Powtórz sukces Asi. Wybierz dietę dla siebie.
* Użytkownicy będąc na diecie i fitness Vitalia.pl mogą się spodziewać utraty nawet 5 kg w 4 tygodnie.
"Przez pół roku schudłam 20 kg. Jestem bardzo szczęśliwa - nie spodziewałam się takiego wyniku!!! Teraz lubię swoje odbicie w lustrze, a co najważniejsze poprawiło się moje zdrowie, cera, włosy."
Zdjęcia z sesji fotograficznej
Asia po metamorfozie.
Nigdy nie byłam "gruba". Jako nastolatka sama wymyślałam sobie nadwagę, jednak kiedy teraz patrzę na stare zdjęcia zastanawiam się, skąd ten pomysł? Moja waga wahała się między 53-55 kg. Na studiach schudłam do 46 kg i wtedy czułam się świetnie. Po zakończeniu edukacji i zwolnieniu obrotów zaczęłam bardzo powoli się zaokrąglać. Trwało to kilka lat i dla mnie było niezauważalne. Potem ciąża, skłonność do zajadania problemów. I tak ani się nie obejrzałam, jak waga pokazała 80 kg!!! Ciągle planowałam odchudzanie i na tym się kończyło. W końcu pojawiły się problemy ze zdrowiem, zapalenie żołądka i ciągły stres związany z moją otyłością :( Główną motywacją stał się stan zdrowia i odbicie w lustrze :) Chciałam być szczupła nie tylko dla siebie, pragnęłam, aby moja córeczka nie musiała się mnie nigdy wstydzić.
Na Vitalię natknęłam się kilka lat temu, kiedy moje problemy z nadwagą nie były tak widoczne. Pomyślałam jednak, że na tym etapie powinnam poradzić sobie sama i dałam radę, ale przytyć kolejne 15 kg !!! Wtedy na myśl przyszła mi Vitalia, to była ostatnia deska ratunku. Gdy zobaczyłam pamiętniki vitalijek i historie z Klubu Zwycięzców, stwierdziłam, że też dam radę!!!! Muszę dać radę!!!! Byłam bardzo zmotywowana do podjęcia walki o samą siebie. Na próbę wykupiłam dietę Smacznie Dopasowaną - to był strzał w 10!!!! Po miesiącu było mnie mniej o 6 kg, więc przedłużyłam abonamenty na kolejne miesiące.
20 kg za mną
Pierwsze dni i tygodnie diety były dla mnie ciężkie. Jadłam mniej, co żołądek natychmiast zauważył. Byłam głodna, ale czułam się lekka :) Na szczęście żołądek szybko się skurczył i przystosował, a głód minął – dalej szło już gładko. Przez pół roku schudłam 20 kg. Jestem bardzo szczęśliwa - nie spodziewałam się takiego wyniku!!! Teraz lubię swoje odbicie w lustrze, a co najważniejsze poprawiło się moje zdrowie, cera, włosy. Najbardziej w diecie Smacznie Dopasowanej podoba mi się jej mobilność. W każdej chwili mogę zmienić sobie ilość posiłków w ciągu dnia, wymienić danie na inne, skorzystać z opcji „lodówka”. dieta dostosowuje się do mnie – nie ja do diety. Posiłki są niezwykle smaczne, zróżnicowane i bardzo łatwe do przygotowania, co dla mnie miało duże znaczenie ;) No i co tydzień dostawałam listę zakupów, więc z wyprzedzeniem byłam przygotowana do dietkowania. Jadłam cztery posiłki dziennie i to mi w zupełności wystarczało. Więcej nie byłam w stanie zjeść :) Do teraz wykorzystuję niektóre ciekawe i smaczne przepisy z planów diet.
Podstawa to szybko pokonać załamanie
Nie ominęły mnie chwile załamania, największe miały miejsce na samym początku. Myślałam za dużo o tym co mam zjeść, co ile godzin aż dochodziłam do wniosku „po co mi to”?! Najbardziej chyba pomagały mi moje ukochane „współodchudzaczki”, zawsze pocieszyły albo dały kopa, żeby się nie poddawać!!! Widząc dotychczasowe efekty szybko się zbierałam do „kupy” i trzymałam dietę, bez żadnych odstępstw.
Dieta + ćwiczenia = sukces!
Aby skuteczniej spalać kalorie kupiłam sobie stepper. Przydał się głównie zimą, teraz kiedy jest ciepło preferuję inne formy ruchu. Staram się dużo spacerować i nie jeździć wszędzie samochodem. Dodatkowo mam dużo ruchu na działce, na której zawsze coś jest do zrobienia :) W niedalekiej przyszłości zamierzam biegać i korzystać z basenu. Dzięki diecie Smacznie Dopasowanej zmieniłam nie tylko nawyki żywieniowe, ale także styl życia. I o to mi przede wszystkim chodziło! Nauczyć się zdrowo i smacznie odżywiać. Bo nie sztuką jest schudnąć, sztuką jest utrzymać wagę do końca życia.
Pożegnanie z niezdrowym jedzeniem
Cała moja rodzina włączyła się w moje odchudzanie, nawet teściowa zaczęła specjalnie dla mnie gotować dietetycznie (co na Śląsku jest nie lada wyczynem!), córka w przedszkolu opowiadała, że mama się odchudza i jej ulubione powiedzonko brzmiało: Jak już będziesz chuda to.... :) Nigdy nie wrócę do smażonych kotletów schabowych, ziemniaków okraszonych tłuszczem i zasmażanej kapusty :( Mój żołądek jest mi bardzo wdzięczny za dobre traktowanie, więc nie zrobię mu więcej krzywdy.
Czuję się pewniej, wierzę, że wszystko się uda
Wciąż nie zakończyłam odchudzania, do pełni szczęścia brakuje mi 5-10 kg. Chcę spróbować zbliżyć się jak najbardziej do ideału – musi się udać! :) Człowiek szczuplejszy czuje się pewniej, dlatego wierzę, że jeszcze w tym roku uda mi się dostać pracę, a w tym miesiącu zdać ważny egzamin. Wiem, że mam silną wolę i moc w sobie, dobrnę z dietą do końca :) Gdyby nie Vitalia nigdy bym się tego o sobie nie dowiedziała. Żałuję tylko, że tak późno zdecydowałam się na tą dietę, wcześniej miałabym dużo mniej do zrzucenia. Moja rada dla innych? Z Vitalią musi się udać!!! Walczcie o siebie i o swoje szczęście!!! Ja już wygrałam!!!!!
Zasady dodawania komentarzy
1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.
2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.
3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.
4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||













