Sekrety naszej diety – czyli jak walczyć z wilczym głodem

9 września 2010, Komentarzy: 94 4.344.344.344.344.34
Justyna Piechocka

Każdy, kto chociaż raz się odchudzał doskonale zna to uczucie – straszny niepohamowany apetyt na wszystko czego jeść nie możemy lub w ekstremalnych wypadkach… na cokolwiek co znajduje się w zasięgu ręki. Trudno jest z takim myśleniem traktować odchudzania jako części dotychczasowego życia i uwierzyć w zapewnienia dietetyka : „Dieta nic nie zmieni, wszystko będzie jak dawniej”. Jak sobie poradzić z uczuciem, które jest jednym z najczęstszych powodów zaprzestania stosowania się do zaleceń? Wbrew pozorom nie jest to takie trudne.

Poznanie metod walki z uczuciem „wilczego głodu” powinno być pierwszą rzeczą, którą robimy rozpoczynając odchudzanie. Metod jest kilka, każdy więc powinien znaleźć w nich tą, która będzie najskuteczniejsza.

Dieta a nie terror
dieta odchudzająca ma być dietą a nie głodówką. Wiele osób nie do końca rozumie na czym polega samo to pojęcie. Dieta– jest to sposób odżywiania, dostosowany dla każdej osoby indywidualnie, zapewniający pokrycie wszystkich niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania składników i uwzględniający stan aktualny organizmu. I to właśnie z taką dietą odchudzającą jesteśmy w stanie wytrwać najdłużej. Co się dzieje jeżeli nie spełnimy któregokolwiek z tych warunków: organizm wtedy podświadomie szuka pożywienia chcąc uzupełnić niedobory składników, których mu niedostarczymy. Właśnie dlatego wszystkie monoskładnikowe diety, diety drastycznie niskokaloryczne i inne modne sposoby odchudzania kończą się fiaskiem maksymalnie po tygodniu. Stosowanie dopasowanej, zbilansowanej diety zmniejsza znacząco ryzyko „napadów głodu”.

Jedz śniadanie i zaplanuj stałe pory posiłków
To podstawy, często powtarzane przez dietetyków. Okazuje się jednak, że częste a małe posiłki i spożywanie pełnowartościowego śniadania chroni przed atakami „wilczego głodu” w ciągu dnia. Uregulowane posiłki pozwolą na kontrole nad organizmem i „zapewnienie”, że otrzyma on w odpowiednim czasie niezbędną dla niego energię.

Szukaj substytutów
Standardowy zestaw każdej osoby będącej na diecie to słupki surowych warzyw (kalarepy, marchewki, papryki). Są one niskokaloryczne, a bardzo zdrowe – nie zrobią więc szkody w diecie. Ponadto zawierają błonnik pokarmowy, który pęczniejąc w żołądku zwiększa uczucie sytości . Warto również mieć pod ręką butelkę wody mineralnej i zapas herbatek (zielonej, czerwonej, owocowych, zielonych– niesłodzonych). Często bowiem głód mylimy z pragnieniem.

Radź sobie z zachciankami
Najgroźniejsze są zachcianki na konkretny produkt, potrafią dręczyć nas nawet kilka dni. W takim wypadku często lepiej zjeść odrobinę „zakazanego smakołyku” niż kumulować w sobie irytacje, która doprowadzić może doprowadzić do rzucenia się jedzenie i porzucenia dobrych nawyków.

Ruch – nie tylko zdrowie
Ruch oprócz tego, że pomaga w zachowaniu zdrowia i spalaniu tkanki tłuszczowej poprawia tez samopoczucie, co ułatwia przestrzeganie dietetycznych restrykcji. Mamy tu do czynienia z zauważoną w latach siedemdziesiątych w Stanach Zjednoczonych tkz „euforią biegacza”.

Zgodnie z tym poglądem endorfiny (hormony szczęścia) są wydzielane w mózgu ćwiczącej osoby podczas długotrwałego, ciągłego wysiłku fizycznego z intensywnością na poziomie od umiarkowanego do wysokiego. Dzięki temu mamy większą odporność na ból, większa wytrzymałość fizyczną i psychiczną. Co najważniejsze wysiłek fizyczny ogranicza czas na „zakazane przekąski”, a lepsze samopoczucie pozwala na optymistyczniejsze nastawienie do diety.


Stan euforyczny może wystąpić min. podczas:
- biegania
- narciarstwa
- wioślarstwa długodystansowego
- jazdy na rowerze
- podnoszenia ciężarów
- kulturystyki
- aerobiku
- gier zespołowych (koszykówka, piłka nożna)

odchudzanie nie jest łatwe, nie powinno się jednak kojarzyć z męką i ciągłą walką z zachciankami. Warto więc wypróbować najlepszą dla siebie metodę walki z głodem.




Ocena artykułu: 4.34 / 5 Głosów: 108

Twoja ocena:





Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
1496801
lovehatelove, 9 maja 2012, 15:01
dobry artykuł
1605211
1234sylwia1234, 28 kwietnia 2012, 20:09
Stosuje te zasady ,ale i tak czase jestem glodna .Mysle ,ze powinnam troche wiecej jesc 1200-1300 kalorii to chyba za malo.
1587331
dimmuborgir, 6 kwietnia 2012, 18:23
podczas pływania także
1047301
MarzeniaSieSpelniaja, 21 lutego 2012, 20:25
jakoś nie umiem jeść 5 razy dziennie.
1082808
leukonoe, 2 lutego 2012, 20:51
Świetny artykuł. Też tak robię mam na coś ochotę to troszkę tego dziubnę i jestem zaspokojona, bo inaczej bym o tym ciągle myślała.
1438261
HotBlood, 2 lutego 2012, 15:02
nie walczę, jem
1453011
fitskinnybitch, 1 lutego 2012, 12:17
Uwielbiam gry zespołowe - szczególnie piłkę nożną i całkowicie się zgadzam, że po taikm meczu człowiek jest przeszczęśliwy;)
971248
BrzydUlaaaa, 13 stycznia 2012, 19:41
ciekawe
1014701
czerwonaporzeczka, 20 grudnia 2011, 19:11
Pomocny artykuł
1106919
Xmena714, 18 października 2011, 11:39
GłódArtykuł spełnił moje oczekiwania w opisywaniu diety. Fakt potwierdzam, że jeśli mamy koszmarną pokusę to faktycznie lepiej dzióbnąć odrobinkę zakazanej potrawy niż sie dręczyć!!!!!tak robiłam i pokusa mijała, nagle okazywało się ze to wcale nie jest tak niezbędne do przezycia-ważne- aby to faktycznie była odrobinka.