| | niestety kompulsy, to moja zmora | | | | fajny artykuł, warto go przeczytać.... | | | BrzydUlaaaa, 13 stycznia 2012, 21:08 | ciekawy artykuł :) | | | | glód??? Znam to uczucie. Niestey to strasznie silne i bardzo ciężko nad tym panować. Miałam i mam tego świadomość, że to wcale nie głód to nieprzeparta chęć zjedzenia czegoś co jest w zasięgu ręki. Będąc to na Vitalii zaczęłam z tym walczyć. Mam już osiągnięcia- nie robię tego często- ale jeszcze zdarza mi się słabszy dzień. | | | koo52, 5 sierpnia 2011, 09:21 | :) Ja tak kiedyś jadłam ;/ Najczęściej jadłam z nudów i zdenerwowania... Czyli chipsy i ciastka :) Najbardziej lubiłam pieguski i herbatniki. Głód z nudów już udało mi się opanować... Tzn po prostu szukam sobie zajęcia, ale ten głód spowodowany zdenerwowaniem jeszcze nie... A codziennie mnie siostra tak denerwuje, no i praktycznie przez to ciągle chodzę 'głodna' gdy jestem w domu... | | | | :) fajny artykuł ........................................................................... ........................................................................... ........................................................................... ........................................................................... ...
| | | Kahleena, 4 stycznia 2011, 18:07 | ... zawsze myślałam, że jestem uzależniona od żarełka...i miałam racje...
"Niektóre z produktów spożywczych mają własności uzależniające. Przykładowo czekolada powoduje wyzwolenie śladowych ilości hormonów poprawiających nastrój i dających uczucie satysfakcji" - nałogowo jadłam czekoladę | | | handbalara / 10.119.32.33, 5 listopada 2010, 17:48 | ;// kurcze.. artykul jakby o mnie, charakterystyka w kazdym punkcie ...
bede z tym walczyc ;d a przynamniej sprobuje ;) zyczcie mi powodzenia. jest to nie lada problem gdy nachodzi cie tak zwany maly glodek ktory nie jest wcale taki maly, nagle ptzypominam sobie co robilam caly dzieb i dopada mnie cos w rodzaju poczucia winy.
najgorszy problem czekolada i fast-foody. trudno bedzie ;) gdy najdzie mnie na nie ochota poprzegladam zdjecia ktore mnie inspiruja i bomby kaloryczne zamienie na jakis owoc lub warzywko
i dzieki za artykul ;)) | | | | niesamowite mam wrażenie, że ten artykuł jest o mnie, tylko że napisany w formie bezimiennej - ale przynajmniej rozjaśniło mi to trochę sytuację, co mi dolega. Wszystkie te cechy jedzenia emocjonalnego charakteryzują moje nagłe napady głodu i ogromnej chęci zjedzenia czegoś słodkiego albo tuczącego! | | | szczypiorek1990, 18 września 2010, 20:29 | walczę... ciężko jest, ale się staram... ja zazwyczaj zajadam kanapkami na zmianę z miodem i żółtym serem : / ale w sumie może to być wszystko... teraz jest to dla mnie cięższe, bo głód emocjonalny często pojawia się u mnie jak zjem coś niedozwolonego, lub za dużo zjem na obiad... próbuję teraz utrzymać wagę i myślałam, że mogę sobie pozwolić na więcej, ale to często prowadzi do objadania się :( nom, więc się dalej ostro pilnuję, raz wychodzi, ale czasem nie :( | | |