Wtedy 70 kg
Teraz 57 kg

Bagaż zrzucony - schudłam
ImiÄ™: Ania
(shann)
Wiek: 29 lat
Wzrost: 162 cm
PoczÄ…tkowa waga: 70 kg
Osiągnięta waga: 57 kg
Schudła: 13 kg *
Stan na dzień: 29 marca 2010
Powtórz sukces Ani. Wybierz dietę dla siebie.
* Użytkownicy będąc na diecie i fitness Vitalia.pl mogą się spodziewać utraty nawet 5 kg w 4 tygodnie.
"Ciągle nie mogę się poznać na zdjęciach. W ostatnie wakacje miałam okazję pojechać w Bieszczady z plecakiem. Plecak ważył 10 kg i wydawał mi się strasznie ciężki. Pomyślałam sobie, że rok wcześniej miałam te 10 kg w sobie."
Zdjęcia z sesji fotograficznej
Ania po metamorfozie.
Tak naprawdę nigdy nie czułam się szczupłą osobą. Może poza paroma epizodami, kiedy udało mi się schudnąć czułam się i byłam trochę bardziej okrągła. Aż do końca studiów nie była to specjalna nadwaga - kilka nadprogramowych kilogramów, BMI było w normie - w górnych granicach. Moje posiłki były bardzo urozmaicone, ale popełniałam parę błędów żywieniowych - po pierwsze rzadko, kiedy jadłam śniadania poza tym uwielbiam słodycze. Zwykle mój pierwszy posiłek był w okolicach popołudnia, więc objadałam się na wieczór. Nie znosiłam się też ważyć - unikałam tego jak ognia.
Schody zaczęły się, kiedy zaczęłam pracować i po pewnym czasie zakupiłam samochód. Ponieważ zauważyłam, że tyję w szybkim tempie ograniczyłam posiłki rano, takie ograniczenie było dla mnie najprostsze. Pierwszy posiłek zwykle jadłam po pracy. Niestety tyłam dalej. Zaczęłam myśleć o sporcie. Na studiach dużo biegałam po uczelni oraz miałam dosyć daleko do domu i do tego Wrocław ma kiepską komunikacje, więc zdarzało mi się chodzić na piechotę parę przystanków, aby uniknąć przesiadki. Mając samochód i siedząc po 8 godzin w pracy czułam, że mój organizm dopomina się jakiegoś wysiłku. Zaczęłam uczęszczać na zajęcia fitness, ale o zgrozo to również niewiele mi pomogło. Nie wiedziałam, co się dzieje, zastanawiałam się czy nie jestem chora lub czy nie mam jakichś anomalii wagowych. Czułam się okropnie i mało komfortowo będąc coraz większą. Bardzo chciałam schudnąć, ale traciłam nadzieję, że kiedykolwiek to mi się uda.
Wyjazd integracyjny drogÄ… do Vitalii
Serwis Vitalia odkryłam zupełnie przypadkiem. Miałam akurat wyjazd integracyjny w mojej pracy i usłyszałam przy śniadaniu jak dwóch kolegów o nim opowiada. Obydwoje zgadzali się, co do tego, że działa. Stwierdziłam, że muszę to sprawdzić.
Gdy zdecydowałam się na dietę Vitalii
Zrobiło się bardzo aktywnie :). Chudłam dosyć powoli, więc nie od razu inni zauważali efekty. Ale dla mnie było ważne, że cały czas sukcesywnie moja waga spadała. Dodatkowo zaczęłam uprawiać więcej sportów oraz miałam coraz lepsze wyniki. Dzięki niższej wadze, mam teraz większy wybór ciuchów i czuję się bardziej komfortowo, a także lepiej ubrana. Nigdy też nie lubiłam biegania, a teraz stało się to przyjemnością.
Zaskakująca normalność diety
Vitalia podobała mi się bardzo, ponieważ tak naprawdę nie czułam, że coś radykalnie w moim odżywaniu się zmieniło. To jest mniej więcej taki rodzaj jedzenia, jaki jadłam na co dzień. Wcześniej dieta kojarzyła mi się z koniecznością jedzenia niesmacznych posiłków. Posiłki z Vitalii bardzo mi smakowały i zaskakiwały normalnością. Dużą pomocą dla mnie było określenie ile powinnam zjeść. Nigdy nie lubiłam liczyć kalorii, więc tym samym nigdy nie byłam pewna czy przekroczyłam dzienne zapotrzebowanie czy może było go za mało. Teraz nie musiałam się tym martwić. Zresztą dzięki opisowi posiłków bezboleśnie i niezauważalnie nauczyłam się liczyć kalorie.
Słodycze od czasu do czasu
Starałam się i ciągle staram odchudzać w zgodzie z własnym organizmem. Uwielbiam słodycze i wiem, że gdybym ograniczyła je zupełnie długo bym na takiej diecie nie wytrzymała. Czasem sobie na nie pozwalam. Zwykle w piątki po cotygodniowym ważeniu – zwłaszcza, jeżeli udało mi się schudnąć. Generalnie w weekendy pozwalałam sobie na odrobinę więcej luzu oczywiście w granicach rozsądku. Kiedy jest większa impreza również nie rezygnuję ze świątecznych potraw. Jednak na co dzień staram się zachowywać dietę i to mi się dotąd udaje. Oczywiście zdarzają się wzloty i upadki. Ale bardzo staram się żeby nowy styl żywienia wszedł mi w krew. odchudzanie dodało mi pewności siebie. Przez pierwsze kilka kilogramów otoczenie raczej nie dostrzegało, że schudłam. Dopiero po utracie 7-8 kilogramów zaczęłam zauważyć zaskoczone spojrzenia co było bardzo satysfakcjonujące. Kolejną satysfakcją są zakupy – przyjemnie jest móc zakładać i oglądać się w ubraniach w mniejszym rozmiarze. Ciągle też nie mogę się poznać na zdjęciach. W ostatnie wakacje miałam okazję pojechać w Bieszczady z plecakiem. Plecak ważył 10 kg i wydawał mi się strasznie ciężki. Pomyślałam sobie, że rok wcześniej miałam te 10 kg w sobie. Od momentu zakupu i rozpoczęcia stosowania diety Vitalii bardzo wzrosła moja wiedza o sposobach żywienia. Wiele uczyłam się z samego forum, ale również zaczęłam dokładniej czytać skład i zawartość kaloryczną. Moje posiłki stały się regularne i naprawdę smaczne a mój organizm szybko przyzwyczaił się do nowej rutyny. Jem zdecydowanie mniej chleba za to wzbogaciłam moją dietę o produkty białkowe takie jak jogurty czy kefiry. Dzięki Vitalii straciłam nadprogramowe kilogramy :), ale też zwiększyła się moja wiara we własne możliwości. Dowiedziałam się, że schudnięcie i pilnowanie odpowiedniej wagi jest w moim zasięgu. Czuję się atrakcyjniejsza, co dodaje pewności siebie.
Zasady dodawania komentarzy
1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.
2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.
3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.
4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||













