 | hm... (YoungLady, 15 lipca 2010, 15:59) martyna... a gdzie w tym artykule było napisane, że jak nie karmisz piersią to jesteś złą matką??????? Jakaś paranoja Ci się włączyła czy co? Ja jestem teraz w ciąży i mam zamiar karmić piersią, jeśli okaże się to niemożliwe (z braku pokarmu, strasznego bólu piersi itp) bo czasem tak bywa będę karmić butelką i tyle... Nic na siłę, uważam, że każdy musi patrzeć na sprawę karmienia z własnego punktu widzenia i tyle :) | |  | nie jestem gorsza matka! (martyna2387, 29 czerwca 2010, 16:06) mam 2 dzieci, corke karmilam przez 6 tyg, ale mnie to meczylo i zaczelam podawac jej mleko modyfikowane. gdy skonczyla 3 miesiace zaczelam wprowadzac jej rozne produkty. po 5 miesiacu pila kasze manna na mleku krowim.teraz ma 2 lata i nie chorowala ani razu!
synek ma 2 miesiace, karmilam go tylko 3 tyg, teraz tez jest na mleku modyfikowanym. ani jedno ani drugie nie mialo ani jednej kolki, czy wysypki, prawidlowo sie rozwiaja i przybieraja na wadze.
wybor karmienia zalezy tylko i wylacznie od matki. to ze mleko z piersi jest najzdrowsze,ok, zgadzam sie, ale nie mozna robic gorszych matek z tych, ktore moga ale nie chca karmic. ja nie czuje sie gorsza matka, tylko dlatego ze obydwoje dzieci karmilam bardzo krotko.
mieszkam w uk i tu nie ma takiej presji otoczenia na karmienie piersia. owszem lekarze i pielegniarki zachecaja do karmienia ale nie zmuszaja i nie krytykuja, jak to ma miejsce w pl... a co wtedy gdy mam np wrazliwe sutki i boli i denerwuje mnie to, gdy dziecko ssie piers? mam sie zmuszac bo mama, tesciowa czy inna serdeczna dusza powie mi ze jestem zla matka... bez sensu... poza tym uwazam ze dzieki butelce dziecko nawiazuje tez wiez z ojcem, bo tatus tez moze przytulic i nakarmic... a mama w tym czasie ma troche czasu dla siebie...
mnie przy dwojce dzieci jest wygodniej karmic synka butla, bo maz moze mnie wyreczyc w karmieniu np wstajac w nocy... dziecko nie jest uzaleznione tylko ode mnie. i, jak pisalam wczesniej, nie robi to ze mnie gorszej matki!
gdyby mleko modyfikowane bylo takie zle za jakie uchodzi to nie pojawialyby sie coraz nowsze "modele"... | |  | ... (ciasteczkowypotworek.wroclaw, 8 czerwca 2010, 16:17) Moja matka nie karmiła mnie i braci piersią ( nie mogła- nie miała pokarmu) i z tego powodu bardzo ubolewała. Ale butelka też ma swoje plusy.No i mleka modyfikowane mają zbliżony skład do mleka naturalnego. | |  | * (rogataok, 14 maja 2010, 12:53) calkowicie sie z tym zgodze, mleko matki wzmacnia odpornosc, bo wraz z nim przechodza przeciwciala do organizmu dziecka. powinno sie karmic dziecko piersia jak najdluzej, nawet do 2 latek, bo to tylko na zdrowie | |  | ;-) (AgusiaZM, 10 maja 2010, 14:12) ja mam 2 dzieci i oboje karmiłam piersią,syna 2 lata a córkę tylko 1 rok.były w tym zarówno korzyści dla dzieci jak i dla mnie.wygoda w nocy bo nie musiałam nic gotowac czy odgrzewac,i więcej kasy zostało w portfelu bo pokarm z piersi nic nie kosztuje.tylko u mnienie sprawdziło się zdanie ,że karmiąc łatwiej jest schudnąć.nic nie schudłam. | |  | smutek (pandzia, 23 kwietnia 2010, 12:21) Pięć miesięcy temu zostałam mamą...urodziłam ślicznego, zdrowego synka, ale niestety nie mogłam karmić go piersią, ponieważ...nie maiłam pokarmu :-( robiłam wszystko, aby pobudzić laktację:piłam bawarki, jadłam nabiał, piłam dużo wody, herbatek na laktację, stymulowałam sutki poprzez laktator, za każdym razem przystawiałam synka do piersi, i w końcu mleka zaczęło przybywać i jak na złość wtedy zachorowałam i dostałam antybiotyk, ( bo niestety nez niego by się nie obyło) po którym straciłam pokarm całkowicie i musiałam przejść na mleko modyfikowane...strasznie to przeżyłam...obwiniałam siebie...tak bardzo chciałam karmić piersią, nawiązywać tą nieopisaną więź jaka łączy mamę i dziecko,ale teraz wiem, że to nie moja wina i więź ze swoim maleństwem można także tworzyć w inny sposób...ale prawda jest jedna ,,Mleko matki dla dzieciaczka, mleko krowy dla cielaczka..." | |  | :) (Biedroneczka19811, 25 marca 2010, 16:47) Ja karmiłam córcię tylko 2 miesiące piersią :)
Ponieważ jak mała miała 3 tygodnie wylądowałyśmy w szpitalu mała się dusiła miała zapalenie oskrzeli z dusznością i leżałyśmy w szpitalu 3 tygodnie ja bardzo przeżyłam ta duszność córci i pokarm mi zanikł mała już się nie najadała i przeszłam na Mleko modyfikowane..
| |  | Cudowne!! (GloriaM, 24 marca 2010, 00:07) Karmienie piersia bylo dla mnie cudownym , najpiekniejszym doswiadczeniem w moim zyciu. Swiadomosc ze dzidzia zyje dzieki mleku z mojego ciala , dzieki niemu sie zdrowo rozwija, baardzo zwikszylo moje poczucie kobiecej wartosci. I ta niezapomniana wiez.. To wspaniale ze moglam karmic przez 4 miesiace. | |  | hmmm (papcia69, 21 marca 2010, 00:21) karmienie piersią? no cóż mnie mama karmiła piersią ile mogła, moja sis tak samo, ale nowe pokolenie moich braci ciotecznych karmi dzieci nienaturalnym mlekiem, często jest to taki powód że matka nie ma mleka. Dzieci mają kolki, nie śpią długo, ciągle płaczą, są bardziej ruchliwe niż przeciętne dzieci i są agresywne. Nie wiem czy to powód mleka, ale możliwe, bo dziecko koleżanki karmione piersią jest zupełnie inne. Co prawda dzieci nie mają chorób, ale zachowują się trochę inaczej. Ale w przyszłości nie wiem jak to ze mną będzie?! jeszcze się do tego nie śpieszę :) | |  | implanty piersi (yamatonadeshiko, 17 marca 2010, 09:15) o ile mi wiadomo nowoczesne metody powiekszania piersi nie koliduja z karmieniem piersią. poza tym sie zgadzam z artykułem. ja swoją coreczkę karmiłam do końca 7 miesiąca i nigdy nie miala kolki ani alergii pokarmowej. po miesiącu zaczęłam jesc już wszystko. teraz mała ma 8 mies i oprocz mleka modyfikowanego je wszystko (oczywiście niesmażone) i żadnych problemów z brzuszkiem | | |