Magia świąt

11 grudnia 2008, Komentarzy: 111 4.724.724.724.724.72
Emilia Gnybek-Ciosek

Wśród zimna, chłodu, świszczącego wiatru, deszczu i śniegu pojawia się w końcu grudnia jasna iskierka. Są nią święta Bożego Narodzenia, na które z utęsknieniem czekają nie tylko dzieci ale także dorośli. Ogarnia nas ciepło ogniska domowego oraz wszechobecna radość. Jest to cudowny okres, który pozwala "naładować baterie" na resztę zimowego czasu. Postarajmy się jednak świętować z umiarem, a Wigilia niech będzie, wzorem staropolskim, prawdziwie postnym posiłkiem.

Wigilia, poprzedzająca święta Bożego Narodzenia, swoją nazwę czerpie z łacińskiego słowa vigilia, które oznacza straż, czuwanie. Symbolicznie więc wyczekujemy rozbłyśnięcia na niebie pierwszej gwiazdy, która jest znakiem rozpoczęcia uroczystego posiłku.

Wigilia kończy okres adwentu, więc wieczerza, którą się spożywa tego wieczory powinna być postna. W staropolskiej tradycji dania, które się pojawiały opierały się o ryby, kapustę, grzyby, migdały, orzechy oraz ziarna zbóż. Potrawy obficie zakrywały stół jednak składały się z bardzo pożywnych i wartościowych produktów. Należało co prawda wszystkiego z przyrządzonych dań spróbować, wystarczyły jednak niewielkie ilości, jak łyżka. Występowały wtedy także potrawy, które do zbyt smacznych się nie zaliczały, jak np. kisiel owsiany czy zupa z konopi, a miejsce karpia zajmowały często śledzie. Na stole nie mogło zabraknąć dań z dodatkiem maku oraz miodu. Mak bowiem to symbol ciszy i urodzaju, a miód bogactwa, szczęścia i mądrości.


Obyczaje te mają swoje odbicie także w dzisiejszym obchodzeniu świąt. Jednak w odróżnieniu od naszych przodków, trudno nam zachować umiar. Niestety świętowanie kończy się wtedy bólami brzucha oraz dolegliwościami gastrycznymi. Najlepszą receptą na przeżycie tego pięknego okresu uroczyście, jednak "z lekkim" brzuchem, jest sięganie po małe porcje i celebrowanie jedzenia. Zachwyćmy się atmosferą wieczoru, jej magią, czasem spędzonym z rodziną, a posiłek niech będzie jedynie niewielkim dodatkiem, który skupia nas przy wspólnym stole. Dzięki spokojnemu, wolnemu jedzeniu i dokładnemu przeżuwaniu, nasz układ trawienny będzie lepiej przyswajał posiłek.

Nie zapominajmy także o ziołach i przyprawach, które także wspomogą przewód pokarmowy w tej wytężonej pracy. Przede wszystkim pamiętajmy o dodatku kminku (w nasionach lub zmielonego) do kapusty oraz o gotowaniu fasoli z pewną ilością cząbru. Zioła te wspomogą trawienie tych ciężkostrawnych produktów. Dodatkowo po posiłku można sobie zaparzyć herbatkę z kopru włoskiego, rumianku, mięty, dziurawca czy szałwii.

Po odśpiewaniu kolęd i rozpakowaniu prezentów ubierzmy się ciepło i udajmy się na pasterkę, czy z odwiedzinami do bliskich na pieszo. Przez całe święta pamiętajmy zaś, śladem naszych przodków, aby spożywać małe porcje i celebrować posiłki, a po świętach nie będzie nas czekać przykra niespodzianka w postaci dodatkowych kilogramów.




Ocena artykułu: 4.72 / 5 Głosów: 53

Twoja ocena:





Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
1438261
HotBlood, 1 lutego 2012, 14:10
w ogóle nie mam magi świat
971248
BrzydUlaaaa, 16 stycznia 2012, 18:04
Magia świąt jest taka, że przybywa kg i jest dłuższa droga do osiągnięcia celu :)
1221631
Desdemone, 12 stycznia 2012, 14:20
fajny artykuł.... warto przeczytać
1177361
kluskizserem, 3 stycznia 2012, 22:48
grunt to się nie obzerać. spróbowałam wszystkiego praktycznie ale w malutkich porcjach. Waga po świętach BEZ ZMIAN!
0
angeeel88 / 10.119.32.33, 8 lutego 2011, 00:11
...Ahhh te święta... Niestety w każde święta pałaszowałam bardzo dużo... Jednak mam nadzieję, że w święta w 2011 roku będą inne od wszystkich poprzednich. Mam nadzieję, że nie zjem za dużo i że od tej pory nie będą mi się kojarzyły tylko z przybieraniem na wadze... :P
0
TanCerca / 10.119.32.33, 7 lutego 2011, 14:46
:)fajny artykuł ...........................................................................
...........................................................................
...........................................................................
...........................................................................
...
913764
Kahleena, 9 stycznia 2011, 23:00
....uwielbiam święta, ale naprawdę nie wierzę, że uda mi się schudnąć w ich czasie.,.. próbowałam, nie wyszło - co było do przewidzenia... nie przy mojej babci, przy moim ojcu ... a na dokładkę mam jeszcze wizytę u teściowej i znów ciasta....AAAAAAAAAAAAA!
993422
Pixzom, 19 lutego 2010, 16:57
...........................................................................................................................................................
...........................................................................
...........................................................................
...........................................................................
...........................................................................
................
966090
studentka1986, 18 grudnia 2009, 19:15
:)Uwielbiam te święta mimo bieganiny i zamieszania. W tym roku sobie postanowiłam, że to będą pierwsze święta, podczas których nie przytyję tylko schudnę... Spróbuje wszystkiego, ae po trochę ;). A potem na pasterke na nóżkach ;).
972931
MidnightPoison, 1 grudnia 2009, 09:49
nie mamy juzPRLu w ktorym tylko na swieta bylo do sklepow wrzucane cos lepszego. Nic dziwnego ze wtedy ludzie sie napychali w swieta dobroci na caly rok. Teraz gdy mamy taka ogromna game produktow do wyboru przez caly rok, chyba nie musimy sie lapczywie rzucac na jedzenie w swieta...