Glutaminian sodu (E621) – bezpieczny, ale czy zdrowy?

12 listopada 2008, Komentarzy: 100 4.514.514.514.514.51
Karolina Łąkowska

Roczna produkcja glutaminianu sodu na świecie to około 400 000 ton. Nadmierne jego spożycie może mieć wpływ na zwiększone ryzyko powstawania otyłości – donoszą naukowcy z Północnej Karoliny. Wyniki te budzą sporo kontrowersji. Producenci branży przemysłu spożywczego uważają je za bezpodstawne i krzywdzące.

Stanowisko Food and Drug Admistration w odniesieniu do glutaminianu sodu zapewnia, że jest on bezpieczny. Jednak należałoby wykonać więcej badań, aby ocenić czy jest zdrowy. Coraz liczniejsze prace poddają pod wątpliwość „zdrowotność” tej substancji. Nadal jednak nie ma na tyle niezbitych dowodów, aby wycofać go z codziennego spożywania.

Glutaminian w diecie = otyłość 3 razy częściej
Ludzie stosujący monoglutaminian sodu jako wzmacniacz smaku są o wiele bardziej narażeni na wystąpienie nadwagi lub otyłości, w porównaniu z tymi, którzy go nie stosują jako dodatku przyprawowego. Takie wnioski wyciągnęli badacze z Uniwersytetu w Północnej Karolinie. Badaniom poddani byli Chińczycy, ponieważ substancja ta stosowana jest w największych ilościach w tej części świata. Dotyczy to również zwolenników kuchni chińskiej.

Chińczycy, których odżywianie przeanalizowano żywili się produktami spożywczymi niskiego przetworzenia. dieta bogata w takie produkty sprzyja utrzymaniu masy ciała na prawidłowym poziomie. Badanych podzielono na grupy, w których określono czy glutaminian był spożywany, a jeśli tak to w jakich ilościach. Okazało się, że u tych spożywających największe jego ilości, pomimo stosowania diety pozbawionej niezalecanych w prawidłowym odżywianiu produktów otyłość lub nadwaga występowały 3-krotnie częściej w porównaniu z tymi, którzy glutaminianu sodu nie stosowali.


Wnioski te potwierdziły wcześniej wykonywane badania, ale z udziałem zwierząt. Konsumentom pozostaje zaczekać na dalsze informacje związane z tą substancją. Jeśli dalsze badania umocnią te doniesienia, na pewno zostaną wprowadzone odpowiednie środki ostrożności.

Glutaminian a utrata wzroku
Przed kilkoma laty badania prowadzone z udziałem zwierząt przez okres 6 miesięcy wskazywały, że jego nadmiar w diecie może wpływać na uszkodzenia siatkówki, a co za tym idzie powodować utratę wzroku. Wtedy jednak stwierdzono, że tak wysoki poziom glutaminianu sodu w codziennej diecie nie jest możliwy do osiągnięcia. Jednak długotrwałe spożywanie żywności bogatej w ten składnik może prowadzić do powstawania tego samego efektu.

Próbuje się też udowodnić, że glutaminian w nadmiernych ilościach w diecie może też sprzyjać powstawaniu:
  • bólów migrenowych
  • alergii
  • osłabienia
  • czy astmy

Czym jest glutaminian sodu?
Glutaminian sodu należy do substancji, które występują pod wspólną nazwą: „wzmacniacze smaku”. Naturalnie wolny glutaminian sodu występuje na ogół w ilościach nie większych niż 0,1 g/100 g w produktach spożywczych. Jednak w takich produktach jak pomidory czy sery może go być nawet od 0,25-0,6 g/100 g. W celu wzmocnienia smaku dodaje się go w ilościach 0,2-0,8 g/100 g produktu.

Najczęściej dodawany jest do:
  • konserw mięsnych, warzywno-mięsnych i wędlin
  • koncentratów obiadowych
  • mieszanek przyprawowych
  • koncentratów zup i innych przypraw

Jak postępować w obliczu takiej wiedzy? Naukowcy ciągle przedstawiają swoje odkrycia. Często sygnalizują ważne problemy. Dobrze byłoby, aby starać się podchodzić do nowych informacji ze swego rodzaju rezerwą i nie wzbudzać od razu paniki. W tym przypadku nie zaszkodzi zmniejszyć spożycia wysokoprzetworzonych produktów taki jak: zupy, sosy instant, dania ze słoików, konserw itp. do czego od lat zachęcają dietetycy. Z drugiej strony z dystansem traktować reklamy produktów „bez glutaminianu sodu”. W nich bowiem często rezygnuje się z glutaminianu na rzecz sporej ilości soli, która również nie jest zalecana.




Ocena artykułu: 4.51 / 5 Głosów: 77

Twoja ocena:





Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
1177361
kluskizserem, 8 lutego 2012, 20:38
sami nie wiemy co jesmy, niestety to, ż eocś nie zawiera glutamianianu ... nie znaczy, że jest zdrowsze! fuu
1453011
fitskinnybitch, 3 lutego 2012, 20:44
okropieństwo...
1438261
HotBlood, 1 lutego 2012, 17:17
:)
971248
BrzydUlaaaa, 16 stycznia 2012, 17:59
feeee..... dużo można się dowiedzieć
1221631
Desdemone, 12 stycznia 2012, 14:18
fajny artykuł.... warto przeczytać
852768
ewajoanna70, 11 grudnia 2011, 21:39
bardzo ciekawy artykuł i wiele przydatnych informacji...
0
Tarczyczka87 / 10.119.32.33, 31 maja 2011, 11:07
stanowcze nie !!Ja od kilku miesięcy mówię glutaminianowi sodu stanowcze nie !!! i o wiele lepiej się czuję... co prawda nawet nie jem teraz rosołku--- bo większość z nich robiona jest na kostce rosołowej i vegecie-- a obydwie zawierają ten " cudowny specyfik" ... ale jakoś żyje-- zresztą rosół sam w sobie jest kaloryczny.. czyli taki "win win situation" :))
1076867
AnnaMada, 18 marca 2011, 21:11
... Ja też staram się go unikać, jak najmniej jem rzeczy przetworzonych, które mogłyby go zawierać.
0
TanCerca / 10.119.32.33, 7 lutego 2011, 14:47
:)fajny artykuł ...........................................................................
...........................................................................
...........................................................................
...........................................................................
...
913764
Kahleena, 11 stycznia 2011, 22:27
...staram się wyeliminować z diety glutaminian sodu .. mozliwie aż do zera... moja mama i babcia nie są zadowolone, bo przywykły do potraw ładować tego w chole*ę,...................................................................
......................................