 | | .Ulcia., 6 kwietnia 2011, 19:30 | ..............Hm......... Artykuł w sam raz dla mnie!!!!!!!!!! Moją zmora są ssłodycze bo je uwielbiam i kiedyś dzień bez zcegos słodkeigo był dniem pustym!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Teraz staram się bez nich żyć i jakoś mi idzie chociaż ostatnio koleżanka kusiła mnie czekoladą.......... jednak wygrałam i nie zjadłam ani kawałka!!!!!!!!!! | | | |  | | Milosniczka, 17 lutego 2011, 22:14 | ...Ogólnie w porządku, choć same przykłady produktów o niskim i wysokim indeksie glikemicznym potraktowano bardzo po łebkach. A w końcu to sedno, do którego zmierza artykuł.
Zamiast słodyczy czasem pogryzam rodzynki, np. gdy najdzie mnie ochota na ciumkanie czegoś przed telewizorem. Sporo cukru, ale bez przesady, kalorii też o wiele mniej niż w batonach. | | | |  | | TanCerca / 10.119.32.33, 8 lutego 2011, 20:26 | :)fajny artykuł ........................................................................... .................................................. ........................................................................... ........................................................................... ........................................................................... ...............................................................
| | | |  | | | ...u mnie nawet nie wchodzi opcja "życie bez czekolady" , bez chipsow i tych innych to tak. ale słodkości ? oj nie nie nie . ciasta, drożdżówki, nie spożywam, ale nie czekolada :) czekoladoholiczką jestem odkąd się urodziłam. Na czekoladę zawsze będę miała wytłumaczenie, że ma dużo magnezu i że dla mózgu się przydaje :) a płatki kukurydziane aż taki duży indeks mają? niedobrze, niedobrze :) | | | |   | | OtyliaWARDO, 7 kwietnia 2011, 23:08 | CZEKOLADA. Błędy IG. Czekolada 70%. M. MONTIGNAC. BH.210.
MOTTO: Błędy merytoryczne, czyli Indeks Glikemiczny. *
CZEKOLADA GORZKA:
Autorzy diet w oparciu o IG interpretują, jakoby IG dotyczył węglowodanów, które spożyte przez człowieka podnoszą odpowiednio poziom cukru we krwi po spożyciu, co kwalifikuje dane produkty w kategoriach: na chudnięcie ew. szczuplenie, na utrzymanie wagi oraz na tzw. tycie. I tu zauważamy w tabelach z tzw. IG ogromną ilość błędów, które w rzeczywistości są nieprawdą, zwłaszcza wobec ciekawych każdej diety otyłych mieszkańców naszej planety, a głównie błędem wobec chorych na cukrzycę.
PRZYKŁAD:
Czekolada gorzka, o zawartości kakao minimum 70% jest według tych piewców IG produktem na chudnięcie, z uwagi na Ich klasyfikację , jakoby IG takiej czekolady wynosiło około 22, czyli IG = 22.
PRAWDA RZECZYWISTA WYGLĄDA JEDNAK, OTO TAK:
Cukier spożywczy zawarty w tej czekoladzie, pomijam toksyny i wolne rodniki, podnosi WYSOKO poziom cukru we krwi po spożyciu o ok. 42% wzrostu, a organizm tworząc trójglicerydy, po wydzieleniu się nadmiernej ilości insuliny z trzustki; realizuje biologicznie znane procesy tak, iż mechanizm tych przemian tworzy OTYŁOŚĆ. Dramatu dopełnia, ogromna MASA tłuszczów zawartych w czekoladzie, która również odkłada się w komórkach tłuszczowych bezpośrednio jako tłuszcz tzw. składnik wysoko energetyczny. Proces szybkiego tycia realizuje się skutecznie i trwale, co jest oczywiste.
CZEKOLADA TAK ZAKWALIFIKOWANA, JEST NAJLEPSZYM PRZYKŁADEM NA BRAK BADAŃ:
I kpinę z inteligencji ludzi, zwłaszcza osób chorych na cukrzycę, jakoby ten produkt można spożywać w cyklu chudnięcia i konsumpcji NISKICH węglowodanów. *
GOŁYM OKIEM WIDAĆ, ŻE CI SPECJALIŚCI OD IG, CYNICZNIE I BEZCZELNIE:
Potwierdzają nieprawdy biologiczne, które sami głoszą OŚMIESZAJĄC się przy tym skutecznie.
CZEKOLADA GORZKA: to
35-40% cukru, biały lub brązowy spożywczy, jako energia zdecydowanie NEGATYWNA, bo plaga otyłości, i cukrzycy typu 2, 40% tłuszczu, nasycony to ten z mleka, i roślinny utwardzony tzw. trans !! Ekspresowe tycie. Czekolada dla ludzi myślących rozsądnie o swoim zdrowiu, powinna być produktem zdecydowanie ZAKAZANYM !!
Fabryki smaku działające w zakresie propagowania tzw. ziarna kakaowego, wykazują skuteczny marketing, a jakże. Indianin z dżungli BRAZYLIJSKIEJ, wybierze zawsze to kakao fabryczne, chemicznie przygotowane, pełne szkodliwych toksyn, a dlaczego ? a no bo, smaczniejsze. Odnośnie konsumpcji to ostanie słowo, co oczywiste należy zawsze do naszego lekarza rodzinnego.
R E F L E K S J A:
INDEKS ŻYWIENIOWY, a; INDEKS GLIKEMICZNY, to dwa różne spojrzenia na realia przyrodnicze.
IŻ; to identyfikacja ewolucyjnych dokonań przyrody, czyli sfera faktów. IG; to wirtualne poglądy, dezinformacja, obłuda i biznes.
ZOBACZ TEŻ; CUKRZYCA typu 2, wg: IRL KRAKÓW.
Książka, pt._______: PORADNIK ŻYWIENIOWY człowieka w XXI wieku.
Wydanie drugie: zaktualizowane i uzupełnione. ***
Skrót adresu strony w Internecie_______: INSTYTUTIRL
ADRES_______: http://www.instytutirl.com.pl/
BH.210.
ENGLISH VERSION_______: http://www.instytutirl.com.pl/index9.php
| | | |  | | mk150, 22 stycznia 2011, 21:15 | ..Dlaczego jest tak, że wszystko, co dobre jest albo wysokokaloryczne albo niezdrowe? A te wszystkie, no może nie wszystkie zdrowe rzeczy są już nie takie smaczne, masakra. Słodycze to taka mała chwila szczęścia, której niestety nie mogę sobie zapewnić, bo przytyje. | | | |  | | Kahleena, 18 stycznia 2011, 17:12 | ..."Zaczynajmy stopniowo, najpierw zapomnij o drożdżówkach, pączkach, ale nie zwiększaj spożycia innych słodkości, potem wykluczaj cukierki, batony, czekoladę (czekolada od czasu do czasu nie zaszkodzi, ale wybieraj czekoladę gorzką):". - u mnie to jest na zasadzie - OD DZISIAJ NIE JEM... i nie jem już tak ponad pół roku... nawet przestałam tęsknić | | | |  | | | ;słodycze, moja zmora...właśnie "dzięki" nim muszę gubić teraz nadprogramowe kilogramy.....a
nie uważam też, żeby owoce można jeść bez ograniczeń mają stanowczo za dużo cukrów prostych i to nie tylko winogrona................ | | | |  | | | .slodycze....to jest trudny temat,pamietam czasy gdzie praktycznie codziennie jadlam wafelka prince polo mlecznego,bylam praktycznie uzalezniona od jego smaku,byl po prostu rewelacyjny.az do czasu gdy zaczelam tyc..postanowilam ze zamiast skodkiego zjem sobie marchewke:) ta przymajmniej ma b-karoten :) | | | |  | | Obiela, 27 listopada 2010, 23:53 | XDOj gdybym tylko sie do tego stosowala jakies 2 lata temu lub chociaz pół to bym nie miała teraz problemu.
I bylo by mi latwiej, ale dam radę juz sie pozegnałam ze słodyczmi, cola itp.! Nie zagoszcza w duzych ilościach w moim rzełądku! Oj nie! Precz! | | | |  | | good.day.my.fat.angel, 6 listopada 2010, 00:53 | ehh...gdyby to wszystko było takie proste, jak o tym piszą... ja znowu mam gorszy problem z chipsami i fast foodami; ze słodyczami to rzadko, musiałaby najść mnie straszna chandra na czekoladę! ale wszystko jest do zrobienia, a owoce są takie pyszne!!! | | | | |