Pulchne dziecko – początkowo radość, później problem.

3 czerwca 2005, Komentarzy: 248 4.704.704.704.704.70
Paulina Włodarczyk

Wszyscy cieszmy się gdy nasze maluchy mają dobry apetyt. Zaokrąglone policzki naszej pociechy początkowo wyglądają słodko ale w miarę upływu czasu zaczynają nas niepokoić. Jeżeli więc chcemy, aby nasze dziecko było zdrowe i szczęśliwe powinniśmy bliżej przyjrzeć się zawartości jego talerza.

Gdy urodziła się Kasia, było to pierwsze dziecko w rodzinie od kilku lat. Obie mamy pomagały mi w opiece nad nią. Mała miała wszystko co tylko chciała. Nic więc dziwnego, że początkowo wszyscy byli zachwyceni, że dziecko tak szybko przybiera na wadze. Babcie podtykały jej pod nos pyszne ciasteczka nie bacząc na to, że mała stawała się coraz grubsza. Problem pojawił się gdy Kasia poszła do szkoły. Dzieci śmiały się z niej, czuła się nieakceptowana. Na pocieszenie gdy wracała do domu babcia piekła jej ulubione ciasto lub zabierała na lody. Problem ciągle narastał. Dopiero gdy Kasia była w 5 klasie podstawówki i zaczęła mieć poważne problemy zdrowotne, lekarz uświadomił mi, że otyłość może być tak niebezpieczna. Kasia miała astmę, poważne kłopoty z sercem. Postanowiłam walczyć. (Mariola 38 lat)

Kasia nie jest odosobnionym przypadkiem. Coraz więcej dzieci ma nadwagę. Brak aktywności fizycznej i nadmiar kalorii w diecie prowadzi do odkładania się coraz większej ilości tłuszczu w ciele młodego człowieka. Jest to tym bardziej niebezpieczne u dzieci. Ich organizm rozwijając się bardzo łatwo tworzy nowe komórki tłuszczowe potrzebne do zgromadzenia nadmiaru energii. A wiemy przecież, że raz wytworzonych komórek tłuszczowych nie pozbędziemy się nigdy. Utrata zbędnych kilogramów, spowoduje ich tymczasowe zaschnięcie, ale gdy w diecie znowu pojawi się nadmiar energii wtedy szybciutko z powrotem wypełnią się tłuszczem.


Kontrolowanie masy ciała dziecka nie jest prostym zadaniem, trudno bowiem jest odmówić dziecku jedzenia, gdy malec deklaruje nam że jest głodny i chce kolejną dokładkę. Możemy jednak zadbać o jakość posiłków. Dziecku nie jest potrzebna jedna czekoladka dziennie, czy paczka chipsów gdy ogląda bajkę. Zadbajmy o regularność posiłków, odpowiednią podaż owoców i warzyw. Słodycze nie są zabronione ale ich ilość powinna być pod kontrolą. Wyrobienie odpowiednich nawyków żywieniowych zaprocentuje w przyszłości. Twoja pociecha na pewno będzie Ci wdzięczna. Nie martw się na pewno wybaczy Ci te “paskudne” brokuły, które teraz każesz jej zjadać. Szybciej będzie miała do Ciebie pretensje, że nie uchroniłaś jej przed wszystkimi przykrymi konsekwencjami otyłości.

Warto zadbać o kondycję fizyczną naszego malucha. O ile w czasie zimy przymykałaś oko na to że Twoje dzieci spędzały całe popołudnia przy komputerze to wiosną powinno to ulec zmianie. Zachęcaj je do wyjścia na dwór, zapisz na basen, lub na zajęcia piłki nożnej. W weekendy całą rodziną możecie wybrać się na spacer, czy na przejażdżkę rowerową. Pomoże to w pozbyciu się fałdek nie tylko Twojego dziecka może także Twój mąż rozstanie się w końcu ze swoją ukochaną oponką, która podczas zimy znalazła się wokół jego brzuszka.





Ocena artykułu: 4.70 / 5 Głosów: 37

Twoja ocena:




Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
1478241
BarwaKrwi, 7 lutego 2012, 20:06
Musze pokazać artykuł mojej mamie bo niestety wszyscy się zachwycaja moja siostra,ponieważ jest pulchna a ja im próbuje uświadomić że super to takie nie jest.
1453011
fitskinnybitch, 1 lutego 2012, 11:27
To chyba najgorsza rzecz, którą można zrobić swojemu dziecku - bo nie ukrywajmy - to rodzice, kupują coraz to nowe słodycze i są za to odpowiedzialni.
1438261
HotBlood, 31 stycznia 2012, 10:19
ja byłam nie byłam pulchnym dzieckiem, a wyrosłam na pulchną kobietę((((((
1212211
Sensii, 25 stycznia 2012, 12:41
fajny artykul;)
1113816
jovita28, 20 stycznia 2012, 11:24
hm
1035280
Nona30, 18 stycznia 2012, 01:09
Mnie też zastanawia to jak bym teraz wyglądała gdyby we mnie nie pakowali tak jedzenia kiedy byłam mała....
1014701
czerwonaporzeczka, 8 stycznia 2012, 23:15
Czasem się zastanawiam ile jest winy moich rodziców w moich problemach z wagą...
1221631
Desdemone, 5 stycznia 2012, 16:52
bardzo fajny artykuł.
1113701
Egotystyczna, 4 stycznia 2012, 16:24
W sumie wszystko się zgadza, sama zaczęłam tyć w dzieciństwie, głównie przez rozpieszczających dziadków
1169201
1qwert2, 1 stycznia 2012, 14:09
ciekawa analiza