 | | tea18, 2 lutego 2012, 10:59 | Święta to święta i ja na nich nigdy nie dietkuje, ale fajnie że myślicie o wszystkich:) | | | |  | | | Kiedys gdzies od pewnego madrego lekarza uslyszalam ze powodzenie naszej diety i bycie szczuplym nie zalezy od tych kilku czy kilkunastu swiatecznych dni w roku... mamy Boze Narodzenie... ale tez Wielkanoc... no i swieta typu urodziny czy imieniny... od czasu do czasu mozemy sobie pozwolic na wiecej i na cos niedozwolonego... Najwazniejsze jest jednak to by po dniu swiatecznym wrocic do zdrowych nawykow zywieniowych i aby ta nadmiarowosc w jedzeniu skonczyla sie na tych kilku dniach w roku... a zdrowe nawyki dominowaly i towarzyszyly nam przez cale pozostale 360 dni roku... :) | | | |  | | | Uważam że w święta należy przede wszystkim pamiętać o tym, żeby się nie przejadać... Wszystko jest dla ludzi, ale z umiarem :) | | | |  | | | Skorzystam już niedługo :) Świetny pomysł. Na diecie zawsze stanawiam się co mogę w święta zjeść a co nie, ewentualnie jakimi potrawami zastąpić te niezdrowe | | | |  | | Unfriendly, 22 stycznia 2012, 19:55 | musze sie zastanowic nad jakąs gotową dietą, zawsze to ulatwienie | | | |  | | BrzydUlaaaa, 18 stycznia 2012, 23:08 | super ;p | | | |  | | BlanLi, 5 stycznia 2012, 10:18 | Jeść można wszystko tyle tylko, że z głową :) W Święta też :) | | | |  | | efka777, 23 grudnia 2011, 17:30 | ja mam swój coroczny plan i będę się go trzymać :) | | | |  | | FanGoo, 23 grudnia 2011, 10:27 | Mój plan na święta: w sobotę rano po śniadanku Arabic Belly Dance Fat Burning, spalę trochę dodatkowych kalorii ;) Obiadu nie zjem, w ciągu dnia będę piła zieloną herbatę. Na kolację potrawy bezmięsne, a grzechem byłoby odmówić pierogów mamy, więc pozwolę sobie zjeść kilka. No i kawałek makowca obowiązkowo ;P A wieczorkiem mój ulubiony zestaw: ja, kanapa, Kevin sam w Nowym Yorku i pomarańcze.
W niedzielę rano, nie ma zmiłuj się, trzeba pobiegać. Tym razem wszystkie posiłki z rodzinką, więc trzeba będzie trochę zjeść, albo nauczyć się mistrzowsko przesuwać sałatkę po talerzu ;P Wieczorem może krótki aerobik.
Myślę, że najlepszym rozwiązaniem będzie po prostu w następnym tygodniu przyhamować apetyt i zwiększyć intensywność ćwiczeń. To na tyle :) | | | |  | | | Ja chyba sama postawię na swoje przeczucia, sama ustale co mogę zjeść a co nie. Odstawie ciasta i słodycze, skupie się na mięsku barszczyku z samymi buraczkami itp :)
Pozdrawiam wszystkich i trzymam za wszystkich kciuki :) | | | | |