Nasze historie odchudzania

Wtedy 70 kg

Teraz 55 kg

ico-kz

Zdjęcia z sesji fotograficznej

ico-kz

Miałam hopla na punkcie słodyczy i fast food’ów

Imię: Agnieszka (surykatka85agnieszka)
Wiek: 27 lat
Wzrost: 163 cm
Początkowa waga: 70 kg
Osiągnięta waga: 55 kg
Schudła: 15 kg *
Stan na dzień: 17 sierpnia 2011

Agnieszka schudła z:

plusProgram = dieta-sb + fitness

Powtórz sukces Agnieszki. Wybierz usługi dla siebie.

* Użytkownicy będąc na diecie i fitness Vitalia.pl mogą się spodziewać utraty nawet 5 kg w 4 tygodnie.

"To taka satysfakcja wrócić do wagi, którą ostatnio można było się pochwalić w podstawówce! Takie osiągnięcie podnosi też poziom pewności siebie i poczucia własnej wartości, bo wiem, że osoby z nadwagą mają z tego powodu ogromne kompleksy."

Vitalia: Kiedy rozpoczęła się Twoja walka z kilogramami zanim trafiałaś do Vitalii?

Agnieszka: Jako dziecko nigdy nie miałam problemu ze zbędnymi kilogramami, wręcz przeciwnie. Mama zawsze narzekała, że za mało jem,  że wybrzydzam. Problemy zaczęły się pod koniec szkoły podstawowej (7-8 klasa). Zaczęło mi przybywać tu i ówdzie. W średniej szkole nie schodziłam już poniżej 60 kg. Przygnębiało mnie to bo jestem niska i te zbędne kilogramy szybko się uwydatniały, zwłaszcza na udach i pośladkach. W klasie byłam jedną z pulchniejszych dziewcząt, na studiach było tak samo. Kilogramów stopniowo przybywało a ja nosiłam już standardowo rozmiar L.  Miałam wtedy sporadyczne przygody z różnymi dietami, które jednak nigdy długo nie trwały i wystarczył baton lub czekolada, żeby wrócić do poprzednich nawyków. Z czasem przestałam się tym przejmować, mimo sporych krągłości nosiłam spódnice, obcisłe spodnie. O odchudzaniu nie chciałam myśleć (kojarzyło mi się to z wysiłkiem i wyrzeczeniami), chociaż raz na jakiś czas dopadała mnie świadomość, że powoli rozmiar L zastępują ubrania w rozmiarze XL. Wtedy był nieraz płacz i… obżeranie się słodyczami dla poprawy humoru.

Agnieszka po metamorfozie

Vitalia: Kiedy rozpoczęłaś odchudzanie z Vitalią? Co sprawiło, że wybrałaś Vitalię?

Agnieszka: Decyzję o rozpoczęciu diety podjęłam w lutym 2011. W wakacje miałam mieć wycieczkę do Chorwacji i pomyślałam, że to dobry pretekst, żeby wreszcie wziąć się za siebie, tym bardziej, że na zimę nie mogłam już znaleźć kozaków, w które bez trudu weszłaby moja gruba łydka! Nie mogłam już patrzeć w lustro, miałam dość swojego wyglądu. O Vitalii opowiedziała mi siostrzenica, która w krótkim czasie zrzuciła parę kilo. Postanowiłam, że spróbuję, chociaż, tak szczerze mówiąc nie wierzyłam, że się uda. Ja tak bardzo kochałam słodycze i fast food’y, że bardzo wątpiłam w powodzenie.

Agnieszka po metamorfozie

Vitalia: Ile do tej pory schudłaś? Co myślisz o tym dotychczasowym wyniku?

Agnieszka: Dziś już nie mam wątpliwości. W 4 miesiące schudłam 15 kg! Mój wynik to 55 kg! (waga początkowa 70 kg). Myślę, że to dobra waga przy moim wzroście, chciałabym ją utrzymać nie rezygnując jednocześnie z fitness, ponieważ uda i pupa w dalszym ciągu pozostawiają wiele do życzenia.

Jak Vitalia zmieniła Twoje życie?

"Widzę same plusy ze zmiany odżywiania: lepsze samopoczucie, lepszy wygląd, mniejszy rozmiar ciuchów, komplementy, mniej kasy wywalonej na słodycze, gyrosy, hamburgery itp., więcej pewności siebie, większa świadomość prawidłowego odżywiania się."

Jak wyglądało Twoje życie przed Vitalią?

Przed odchudzaniem borykałam się z takimi problemami,  jak: napady obżarstwa, problemy z układem pokarmowym (np. refluks), problem z kupieniem fajnych ciuchów  w swoim rozmiarze, kompleksy i wstyd.

Jak wyglądało Twoje życie z Vitalią?

Z Vitalią uczę się jeść zdrowo i nie głodować a śmieci, które wcześniej pochłaniałam zastępować zdrowymi zamiennikami.

Jak dziś wygląda Twoje życie?

Dziś czuję się o wiele pewniej, nie popadam jednak w skrajności, staram się racjonalnie podchodzić do tematu odchudzania


Agnieszka po metamorfozie


Vitalia: Jak przebiegała dieta? Co się Tobie podoba w Vitalii?

Agnieszka: Początkowe fazy diety przebiegały właściwie bezproblemowo, kilogramy naprawdę szybko spadały. Ale im bliżej końca, tym było mi trudniej. Było kilka zakrętów, kiedy myślałam, że nie podołam ale udało się wreszcie. W trudnych chwilach bardzo pomagała funkcja pamiętnika odchudzania, gdzie mogłam się pożalić, ponarzekać, zdradzić co mi poszło nie tak, poradzić się innych dziewczyn na forum i poczytać w ich pamiętnikach jak one radzą sobie w trudnych chwilach. Mogłam też napisać do dietetyka i do trenera fitness, którzy zawsze służyli fachową radą.

Vitalia: Czy zwiększyłaś aktywność fizyczną wraz z zakupem diety? A jeśli tak, to w jaki sposób?

Agnieszka: Mniej więcej po półtora miesiąca diety zdecydowałam się na zakup ćwiczeń fitness, ponieważ kilogramy tak mi spadały, że w wielu miejscach tam, gdzie kiedyś był tłuszcz, pozostała rozciągnięta, obwisła skóra. Te ćwiczenia to rewelacja! Już po tygodniu zauważyłam, że ja naprawdę mam mięśnie! Super sprawą jest to, że ćwiczenia można dobierać odpowiednio do partii ciała jakie chce się modelować, że nie trzeba mieć w domu profesjonalnego sprzętu i że nie  miałam po nich zakwasów! Poza tym, ćwiczenia są świetne na rozładowanie nerwów.

Agnieszka po metamorfozie

Vitalia: Czy dzięki diecie zmieniłaś w jakiś sposób nawyki żywieniowe? Jeżeli tak, to w jaki sposób? Czy zamierzasz wrócić do starych zasad żywienia?

Agnieszka: dietę odchudzającą już zakończyłam, ale nie kończę przygody z Vitalią. Przeszłam teraz na dietę, która pomoże mi utrzymać wynik. Nie chcę już wracać do starych nawyków żywieniowych ale też nie popadam w skrajności. Pozwalam sobie raz na jakiś czas np. na loda lub ciasto, ale w rozsądnych ilościach. Podoba mi się to, że teraz, kiedy mam ochotę na coś słodkiego, potrafię odmówić sobie słodycze i zamiast tego sięgam np. po owoce, serek owocowy lub maślankę. Większą uwagę zwracam też na informacje żywieniowe na opakowaniach, zwłaszcza na ich kaloryczność.

Vitalia: Czy masz jeszcze jakieś inne postanowienia lub cele?

Agnieszka: Moim postanowieniem jest nigdy już nie zejść powyżej rozmiaru M (wymieniłam już całą garderobę, starych ubrań się pozbyłam i zbankrutowałabym gdybym musiała znów wymienić M na L!;)). Poza tym, nigdy nie chcę już widzieć siebie w lustrze w takim stanie.  Wszyscy mówią mi, że dobrze wyglądam, gratulują mi. To taka satysfakcja wrócić do wagi, którą ostatnio można było się pochwalić w podstawówce! Takie osiągnięcie podnosi też poziom pewności siebie i poczucia własnej wartości, bo wiem, że osoby z nadwagą mają z tego powodu ogromne kompleksy. Nie żałuję tej decyzji i gdybym miała ją jeszcze raz podjąć, nie zawahałabym się ani przez chwilę. To jeden z moich największych sukcesów.

Vitalia: Jakie dałabyś rady innym osobom, chcącym osiągnąć sukces taki jak Ty?

Agnieszka: Osobom, które mają już za sobą różne „eksperymenty” i „incydenty” z odchudzaniem polecam Vitalię. Najbardziej przemawia za tym fakt, że jesteście tu pod okiem ekspertów. Te diety nie wypadły sroce spod ogona, są zbilansowane. Tu się naprawdę je i chudnie! I niech nikt nie tłumaczy się tym, że nie ma czasu. Jeżeli chcesz się odchudzić, to znajdziesz czas, żeby przygotować sobie posiłek i pomyślcie: jak ona mogła się odchudzić, to czemu ja nie mogę, nie jestem od niej gorszy (tu weźcie poważnie pod uwagę, że ja naprawdę  miałam hopla na punkcie słodyczy i fast food’ów - nie było u mnie dnia bez słodyczy!)

Moje 3 wskazówki dla odchudzających się z Vitalią to:

  • Nie ważne, jaką masz nadwagę, KAŻDY może schudnąć.
  • Nie narzekaj, że nie masz czasu – chcieć to móc.
  • Nie mów: ”Mi się nie uda”- nie jesteś w niczym gorszy od tych, którym się udało.


Ocena artykułu: 4.67 / 5 Głosów: 54

Twoja ocena:




Zasady dodawania komentarzy

1. Komentarz powienien zawierać informacje odnoszące się w bezpośredni sposób do treści artykułu.

2. W przypadku uzasadnionego zgłoszenia komentarza do moderacji, zostanie on usunięty wraz z przyznanymi w ramach Vita-Aktywności punktami.

3. Po 3 krotnym złamaniu zasad komentowania użytkownik zostaje zablokowany, co uniemożliwia jemu dodawanie jakichkolwiek komentarzy w serwisie.

4. Kopiowanie komentarzy znajdujących się już w serwisie równoważne jest z naruszeniem punktu 4 zasad dodawania komentarzy.
Dodaj komentarz
1659411
Paweell85, 23 kwietnia 2012, 18:50
cze kocie :D
1501711
motylek501, 3 marca 2012, 08:20
Brawo:))
1117427
Adonis85, 2 marca 2012, 10:34
Jakbym czytała o sobie - słodycze i fast foody to moje życie - było... Bo od dziś na diecie i już się łamię ale Twoja historia pokazuję, że jednak można przezwyciężyć swoje słabości. Gratuluję - super wyglądasz!
954033
kopyl007, 27 lutego 2012, 12:38
Twoja historia to dobra motywacja! Gratuluję!
1040556
agaa1204, 26 lutego 2012, 19:56
Gratuluję !
1452931
Niewysoka, 2 lutego 2012, 10:27
Ślicznie wyglądasz :) Brawo!
729840
JzBeata, 31 stycznia 2012, 16:34
gratuluję:)
1094753
figaania, 23 stycznia 2012, 19:49
dobrze tak trzymaj-dziś na świecie jest wyścig szczurów -kobieta im szczuplejsza ma więcej!!!!!ty masz 100% wszystkiego-tak trzymaj!!!
1318651
NieDotykaj, 17 stycznia 2012, 13:08
Gratuluje :)
294836
Atyda, 15 stycznia 2012, 18:01
Schudnąć to jedno a utrzymać to drugie.... z tym chyba już zwyciężczyni ma gorzej.Tak przynajmniej wynika z jej pamiętnika